Pasywny dochód: Najczęściej zadawane pytania

Czym jest pasywny dochód?

Słowo „pasywny”, oznacza bierność, brak chęci do podejmowania działań, w niektórych sytuacjach nawet lenistwo. „Dochód” natomiast jest słowem, które często pojawia się na naszych ustach (zwłaszcza w okresie rozliczeń z urzędem skarbowym) i oznacza ogólnie sumę zdobytych pieniędzy w jakimś okresie.

Zatem połączenie tych dwóch słów „pasywny dochód” to, w dużym uproszczeniu, zdobywanie pieniędzy bez naszego wysiłku. Niektórzy mówią na to „robienie pieniędzy” i muszę przyznać, że coś w tym określeniu jest.

Oczywiście na świecie nie ma nic za darmo i budowanie pasywnego dochodu nie jest wyjątkiem. Dwie najważniejsze rzeczy, jakie trzeba wydatkować podczas budowania pasywnego dochodu to: czas i pieniądze.

W zasadzie w pasywnym dochodzie chodzi o to, żeby zbudować takie podstawy finansowe i/lub inwestycyjne, które będą jak najdłużej (najlepiej oczywiście do końca naszego życia) przynosiły nam korzyści finansowe w miarę równych odstępach czasu.

Przykładem pasywnego dochodu jest mieszkanie, którego jesteśmy posiadaczami i które wynajmujemy innym osobom. Najpierw zainwestowaliśmy nasze pieniądze na zakup/zdobycie tego mieszkania, potem zainwestowaliśmy czas na dopieszczenie go i rozreklamowanie w lokalnych mediach. Po kilku dniach znalazła się osoba, chcąca wynająć od nas lokum. Najemca godzi się płacić co miesiąc czynsz (powiedzmy 1000 pln) i rachunki. Z czynszu opłacamy spółdzielnię i ewentualne podatki (np. 400 pln miesięcznie), a pozostałe 600 złotych mamy do własnej dyspozycji.

Po tym, jak najemca wprowadził się do mieszkania nie musimy już robić praktycznie nic, a i tak co miesiąc zyskujemy kolejne 600 złotych. Właśnie to jest nasz pasywny dochód. Proste, prawda?

Po co wymyślono pasywny dochód?

Pojęcie pasywnego dochodu powstało najprawdopodobniej po to, aby nazwać sposoby osiągania tzw. niezależności lub wolności finansowej.

Niezależność finansowa to sytuacja, w której pieniądze w życiu danego człowieka przestają być problemem, ponieważ zbudowane źródła pasywnego dochodu oraz dochody z inwestycji pokrywają wszystkie niezbędne wydatki i pozwalają na prowadzenie wybranego przez siebie stylu życia.

Symbolicznie można napisać:

FW >= NW + SZ

FW = pd1 + pd2 + … + pdn

gdzie:
FW – wolność finansowa
NW – bieżące wydatki
SZ – utrzymanie stylu życia
pdx – poszczególne źródła pasywnego dochodu

Niezależność finansowa pozwala na rezygnację z pracy na etacie, choć nie musi do tego prowadzić. Za przykład niech służą Steve Jobbs (Apple) i Siergiej Brin (Google), którzy są już na tyle wolni finansowo, że w swoich firmach pracują za dolara rocznie.

Niezależność finansowa nieraz błędnie kojarzona jest z byciem milionerem czy bogaczem. Trzeba jednak wiedzieć, że nawet milioner, jeżeli nie będzie posiadał źródeł pasywnego dochodu, całe swoje pieniądze w końcu „przeje”. Nie raz działo się tak z osobami, które wygrały w totolotka – pomimo tego, że z dnia na dzień zostawali milionerami, ponieważ nie znali zasad posługiwania się pieniędzmi, i tak prędzej czy później wracali do życia „od pierwszego do pierwszego”.

Czy w polskich warunkach można osiągać pasywny dochód?

Oczywiście. Wszystkie mechanizmy, które w swoich książkach o pasywnym dochodzie opisują amerykańscy autorzy, są także dostępne w Polsce. Czasami trudności nastręcza znalezienie odpowiednika lub działa on na nieco zmienionych zasadach, niemniej jednak na pewno istnieją rozwiązania zastępcze.

Czy można utrzymywać się wyłącznie z pasywnego dochodu?

No pewnie! Fachowo nazywa się to „rentierstwo” i jest w zasięgu ręki każdego, bez względu na wykształcenie. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że tak jak rolnik musi najpierw zasiać, aby zebrać plony, tak również trzeba najpierw zbudować źródła pasywnego dochodu, aby później zostać finansowo niezależnym.

Często jest to praca, która dopiero po jakimś czasie przynosi owoce. Prawie zawsze trzeba dawać od siebie więcej, niż jest od nas wymagane. Nie raz wiąże się z mniejszym lub większym ryzykiem. Z własnego doświadczenia powiem Ci jednak, że warto.

Jak osiągnąć pasywny dochód?

Po pierwsze: należy zrozumieć, że jest to możliwe. Wiele osób uważa pasywny dochód za bzdurę, inni twierdzą, że „uwłacza pracy”, jeszcze inni – że jest narzędziem szatana. Są to bzdury, wypowiadane przez ludzi, u których wykształcono niewłaściwe wzorce myślenia. Przykro mi z tego powodu.

Po drugie: trzeba wykształcić w sobie właściwą mentalność. Osoba, pragnąca osiągnąć finansową niezależność, powinna być: pracowita, zdolna do poświęceń, żądna zdobywania wiedzy, oszczędna, rozważna w posługiwaniu się pieniędzmi, odważna, odpowiedzialna i mieć silną osobowość. To ostatnie jest moim zdaniem najważniejsze, bo na drodze do finansowej wolności czeka zarówno wiele potknięć jak i wiele osób, którzy będą próbowali od tego odwodzić.

Po trzecie: należy zdobyć konkretną, praktyczną wiedzę. Bez tego ani rusz. Nie ważne, czy będzie ona pochodziła z książek, filmów, szkoleń, rozmów z osobami, którym się udało czy z Youtube. Nie ważne, czy za nią zapłacisz, czy otrzymasz za darmo. Musisz inwestować w wiedzę. Musisz inwestować w siebie i własny rozwój. Musisz nieustannie hołdować filozofii Kaizen i zasadom SixSigma.

Po czwarte: trzeba wprowadzić wiedzę w życie – zacząć działać. Wiara, właściwa mentalność i wiedza nie przesądzą o niczym, dopóki praktycznie nie wprowadzi się ich w życie i nie zacznie z nich korzystać. Dopiero gdy zaczniesz działać, zaczniesz osiągać efekty. Stosuj przy tym zasadę Pareto i rezygnuj z tych działań, które nie dają oczekiwanych korzyści, a poświęcaj więcej uwagi tym, które wykazują potencjał.

Po piąte: trzeba być cierpliwym, dywersyfikować i nigdy nie można spocząć na laurach. Pasywny dochód nie przychodzi z dnia na dzień. Trzeba włożyć weń dużo pracy, a następnie cierpliwie poczekać, aż ta praca zacznie przynosić efekty. Wielu ludzi poddaje się lub zapomina, gdy szybko nie widzą korzyści. Warto jednak poczekać i wytrwale podążać obraną drogą.

Nie wolno również popełnić błędu, polegającego na oparciu się w całości na jednym źródle pasywnego dochodu. Wielu ludzi „zostało na lodzie”, gdy ich jedyne źródło „wyschło”. Jeżeli zdywersyfikujesz swoje źródła dochodów, nawet gdy jedno wyschnie, pozostałe dadzą Ci czas na zareagowanie.

Ostatnia rada jest taka, że nie wolno spocząć na laurach. Ogólnie znanymi prawdami są: świat nie stoi w miejscu oraz kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Podobnie każde źródło pasywnego dochodu wymaga od czasu do czasu doglądnięcia, aby podtrzymać jego strumień. Zostawione samopas może długo przynosić pożądane efekty, ale z czasem na pewno trzeba będzie poświęcić mu uwagę i dopasować do aktualnych czasów.

Na czym można budować pasywny dochód?

Nieruchomości, licencje, prawa autorskie, programy partnerskie, MLM’y, inwestycje, biznesy – możliwości jest mnóstwo i ogranicza Cię wyłącznie Twoja wiedza i kreatywność.

Jakie są wady i zalety pasywnego dochodu?

Pasywny dochód, jak wszystko na tym świecie, ma swoje wady i zalety. Zacznę od wymienienia wad, które moim zdaniem towarzyszą przede wszystkim budowaniu i korzystaniu z pasywnego dochodu:

  • wymaga dodatkowej pracy,
  • wiąże się z ryzykiem,
  • nie przychodzi od razu,
  • towarzyszą mu wyrzeczenia,
  • wiąże się z dezaprobatą,
  • wymaga cierpliwości,
  • trzeba go doglądać i modyfikować,
  • jedno źródło pasywnego dochodu to stanowczo za mało.

Za to zaleta jest jedna: pasywny dochód pozwala osiągnąć finansową wolność wraz z wszelakimi profitami, które jej towarzyszą. Gdy jesteś wolny finansowo, jedyne ograniczenie, jakie masz, to wpojone wzorce i schematy. Przełam je, a nie będzie Cię ograniczało już zupełnie nic. No, może oprócz praw fizyki i warunków pogodowych 😉

Gdzie znaleźć informacje o pasywnym dochodzie?

Przede wszystkim w Internecie. Wystarczy wpisać w google „pasywny dochód” i poddać się bogactwu informacji. Jeżeli znasz angielski, fraza „passive income” doprowadzi Cię do jeszcze większych pokładów wiedzy. Wszystko to za darmo i dostępne od ręki.

Polecam również książki:

  1. Tim Ferriss „Czterogodzinny tydzień pracy” – moja prywatna biblia mentalnego podejścia do życia, pracy i pieniędzy.
  2. Robert Kiyosaki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” – gdyby nie Bob, nie byłoby tego bloga, a ja pewnie siedziałbym w pracy.
  3. Robert Allen „Jak pomnożyć źródła swoich dochodów” – podręcznik praktycznego budowania pasywnego dochodu i dążenia do finansowej wolności.

Znającym język wszystkie te publikację polecam przeczytać po angielsku. W porównaniu do wydań polskojęzycznych o wiele dokładniej i składniej przekazują myśli autora, dają super motywacyjnego kopa, a do tego są okraszone nieprzetłumaczalnym na polski poczuciem humoru.

Wolny Finansowo
© Copyright 2020 Wolny Finansowo
Powered by WordPress | Mercury Theme